Menu Główne

„Hubertus – Wiwat, Niepodległość!”

Zorganizowany przez Fundację Ułani Króla Jana oraz Stadninę Koni Kotów „Hubertus – Wiwat, Niepodległość!”, który odbył się w sobotę 10 listopada w Kotowie gm. Bircza, łączył w sobie tradycje jeździeckie, kawaleryjskie i staropolskie oraz godne niezwykłej uwagi wydarzenie artystyczne.  Świętowano również otwarcie Stadniny Koni Kotów, której właścicielem jest Bogusław Mazerant. Na teren malowniczo położonego obiektu zjechali się goście z całej Polski, w tym konne reprezentacje podkarpackich ośrodków jeździeckich. Goście raczyli się staropolską, tradycyjną kuchnią, której specjały przygotowało Koło Gospodyń Wiejskich Piątkowa.  W trakcie części plenerowej rozegrano konkurs zręcznościowy, w którym pierwsze miejsce zajął Andrzej Kędzierski z JKS Dragon na koniu Bianka, drugie – Gracjan Segelin z Rancho Podkówka na koniu Lazuryt i trzecie – Magdalena Karbowniczyn z SK Kotów na koniu Odetta. W dalszej części ułan Kawalerii Ochotniczej Sławomir Kwoka z Fundacji Ułani Króla Jana, wprost z żołnierskiego siodła, przybliżył publiczności tajniki kawalerii oraz dał popis ułańskiej zręczności władania szablą z konia. Duże emocje wzbudził też turniej staropolskiego kaptywusza – konnej gonitwy połączonej z walką na palcaty, w której wzięły udział dwie drużyny złożone z przybyłych jeźdźców.  Rozległe tereny stadniny były świetnym miejscem dla biegu św. Huberta, po którym jeźdźcy wyjechali na łąkę, gdzie czekał już lis. Andrzej Kędzierski z przypiętą do ramienia lisią kitą uciekał długo, ale w końcu został złapany przez Małgorzatę Tomaszewską z KJ Kresowiak Kalników na koniu Galop. Wieczorem odbyła się część artystyczna, którą rozpoczęła projekcja etiudy filmowej „Hubal” w reż.: Grzegorza Bogaczewicza, wyprodukowanej przez Fundację Ułani Króla Jana oraz Ułanów Kawalerii Ochotniczej.  Ukoronowaniem wydarzenia był spektakl Elizy Anny Niemczyckiej „Tyle wolności!”. Przeniósł on widzów do 1918 roku, wigilii odzyskania przez Polskę niepodległości. Utwory, wśród których znalazły się między innymi pieśni dawnej Wileńszczyzny, wykonane zostały z wielką muzyczną wrażliwością przez Elizę Annę Niemczycką – pochodzącą z Przemyśla wokalistkę dysponującą hipnotyzującym mezzosopranem lirycznym. Spektakl porwał publiczność i został nagrodzony owacjami na stojąco. Artystce na scenie towarzyszył Sławomir Kwoka.

 

 

 

 

 

 

 

foto : Agnieszka BIELEC