Menu Główne

„Pyszny Dzień Dziecka z Mateuszem Gesslerem” w Galerii Sanowa

Wyjątkowym wydarzeniem dla wszystkich kochających gotowanie, była  kulinarna zabawa dla całej rodziny oraz edukacja na temat zdrowego żywienia. Była nią impreza  w  Galerii Sanowa pt. „Pyszny Dzień Dziecka z Mateuszem Gesslerem”, która przyciągnęła mnóstwo zainteresowanych.

Gwiazdą eventu był Mateusz Gessler – kucharz, restaurator i juror popularnego programu telewizyjnego „Masterchef Junior”.

Dzieci wzięły udział w warsztatach kulinarnych dla małych szefów kuchni, a najlepsi mieli okazję wspólne gotować z Mateuszem Gesslerem.  Ogromnym zainteresowaniem cieszył się konkurs z super nagrodami,  w którym dzieci samodzielnie przygotowywały majonez, oraz zgadywały jakie przyprawy zostały użyte przesz Szefa Kuchni.

Trzech finalistów wybranych przez Jurry  przygotowywało  z nim kultowe burgery w bułeczkach upieczonych przez Mateusza,  samodzielnie mieszały mięso oraz  kroiły dodatki  na oczach licznej publiczności.

W przerwach pomiędzy wspólnym gotowaniem znany restaurator nie miał ani chwili wytchnienia. Gigantyczna kolejka po autografy oraz dedykacje w książce Mateusza Gesslera pt. „Smaki dzieciństwa” nie miała końca. Każdy z młodych adeptów sztuki kulinarnej chciał mieć zdjęcie ze swoim idolem.

Jak przystało na Dzień Dziecka nie obyło się bez prezentów. Mateusz z przyjaciółmi przez całe po południe rozdawali, a nie jednokrotnie rzucali do młodej publiczności atrybutami dorosłego kucharza i cukiernika, były to czapki fartuchy szefa kuchni oraz silikonowe kolorowe foremki na babeczki.

Finałową potrawa na pożegnanie z przemyska publicznością była bruschetta bardzo prosta i smaczna przekąska, którą mogą wykonać wszyscy nie zależnie od wieku.

Mateusz  znalazł wśród publiczności przyszłą szefową kuchni, która swoje zamiłowania szlifuje w jednej z przemyskich szkół o profilu gastronomicznym. Mistrz kuchni o niesamowitym poczuciu humoru i francusko-polskim języku mając trudności z wypowiedzeniem  imienia  przyszłej szefowej kuchni,  nazwał ją  ,,Tarło”  ponieważ jej zadaniem było min. wcieranie czosnku w grzanki.

Cały czas bruschetta nabierała koloru i smaku ale aby zdegustować  produkt finalny, ochotniccy musieli najpierw zmierzyć się z tajemniczymi  smakami . Mateusz częstował dzieci dodatkami w postaci auchuan, chcąc w ten sposób edukować przyszłych kucharzy od najmłodszych lat  wyszukanymi smakami. Dla niektórych to pospolity ogórek kwaszony okazał się nowym fascynującym  smakiem.