Menu Główne

Już po raz kolejny Rajd Katyński odwiedził Przemyśl

Pierwszy raz uczestnicy rajdu odwiedzili Gród nad Sanem w 2013 roku. Kilka dni temu po raz kolejny zawitało w Przemyślu czterdziestu motocyklistów ze Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Odpoczęli w pobliżu rynku skąd udali się w dalszą drogę w kierunku granicy z Ukrainą. Stowarzyszenie motocyklistów, poza głównym Rajdem Katyńskim, organizuje wiele innych wypraw do miejsc, które związane są z ważnymi wydarzeniami w dziejach narodu. Cel jaki tym razem sobie wyznaczyli, to upamiętnienie  swoim rajdem miejsc zbrodni UPA. Ten nazywał się X Zlot Huta Pieniacka. Komandorem zlotu był Mateusz Liberadzki.  „Uczestnicy zlotu pokonali w sumie 2 tysiące km, przemierzając tereny dotknięte zbrodniami UPA, czyli Rzezią Wołyńską. Wyruszyli z Warszawy, pierwszy nocleg miał miejsce w Strachocinie , w Bobolówce- miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli, Patrona Polski. Stamtąd motocykliści udali się do Baligrodu, by złożyć znicze i pomodlić się przy pomniku ku czci Ofiar Zbrodni UPA. Następnym punktem była Kalwaria Pacławska, gdzie również miało miejsce złożenie zniczy przy symbolicznym pomniku Ofiar Zbrodni UPA a także krótka wizyta w Sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej. Przemierzając dalszą drogę, uczestnicy dotarli do Przemyśla a następnie do Zatyla, do pomnika Ofiar Zbrodni UPA. Ofiarami byli Polacy podróżujący pociągiem ze stacji Bełżec do Rawy Ruskiej. Maszynistą był Ukrainiec , będący w zmowie z UPA. Po zatrzymaniu pociągu, ci którzy byli Polakami, zostali na miejscu rozstrzelani, a pozostałych puszczono wolno. W tym miejscu zamordowanych zostało kilkadziesiąt osób. Nocleg miał miejsce w Tomaszowie Lubelskim, przy Sanktuarium MB Szkaplerznej. W poniedziałek, 12 sierpnia, motocykliści skierowali się w stronę przejścia granicznego w Dołhobyczowie, odwiedzając po drodze miejscowość Łubcze, gdzie znajduje się pomnik ku czci Ofiar Zbrodni UPA. Pomnik postawiony jest w miejscu wymordowania ponad 100 Polaków. Na  Ukrainie, motocykliści odwiedzili Bełz, gdzie w XIV w. wisiał Cudowny Obraz Matki Boskiej Bełskiej, skąd później, w 1382 roku trafił na Jasną Górę i jest tam do dziś, jako MB Częstochowska. Następnym punktem rajdu był Hodów- miejsce zwycięskiej dla Polaków bitwy z Tatarami, z 1694 roku. Stamtąd uczestnicy, poprzez Buczacz ( ruiny zamku – miejsce haniebnego Rozejmu w Buczaczu z 1672 roku na mocy którego Polska na krótki czas stała się zależna od Imperium Osmańskiego, oddając mu część wschodnich ziem. Szlachta Polska nie uznała tego traktatu), do Jazłowca, na nocleg, w Klasztorze Sióstr Niepokalanek. Dzień 13 sierpnia rozpoczął się od przejazdu do Trembowli, gdzie motocykliści zwiedzali Zamek Kazimierza Wielkiego. Potem, udaliśmy się do miejscowości Berezowica Mała, na miejscowy cmentarz na którym jest pomnik ofiar UPA . Wieś Berezowica Mała została spalona, większość mieszkańców wymordowano. Stamtąd pojechaliśmy do Huty PIeniackiej, gdzie wspólnie z XIX Międzynarodowym Motocyklowym Rajdem Katyńskim, uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy Świętej ku czci Ponad 1000 osób – ofiar Zbrodni UPA we wsi Huta Pieniacka, która miała miejsce 28 lutego 1944 roku. Nazajutrz, 14 sierpnia Motocykliści X Zlotu Huta Pieniacka, udali się do Oleska, gdzie znajduje się Zamek którego w całej historii właścicielami był Ród Sobieskich. W tym miejscu urodził się Król Polski, Jan III Sobieski. Po zwiedzeniu zamku motocykliści w strugach deszczu ruszyli w stronę granicy z Polską.   Zlot zakończył się już po stronie Polskiej, w miejscowości Ruda Huta, nieopodal Chełmu. Tam, na miejscowym cmentarzu jest pierwszy w Polsce pomnik poświęcony Rzezi Wołyńskiej. Tam Zlot został rozwiązany i uczestnicy udali się do domów” – mówi Mateusz Liberadzki.

Przekrój profesji wykonywanych przez członków Rajdy Katyńskiego jest bardzo szeroki. Są wśród nich lekarze, prawnicy, biznesmeni, nawet prezesi nadzoru ważnych spółek. Pochodzą ze wszystkich regionów Polski, także z Podkarpacia – mówi Waldemar Czapliński – jeden z uczestników rajdu, który jest właścicielem szkoły nauki jazdy na Mazowszu.

tekst – zdjęcia  Adam P.